Anti-aging: czy można zatrzymać czas?

0
573

Endokrynologia zajmuje się też medycyną przeciwstarzeniową – nazwaną obecnie anti-aging (na ten temat pisałam artykuł wcześniej). My kobiety, im jesteśmy starsze i bardziej świadome swojej wartości, tym chcemy wyglądać… młodziej. Jest to całkiem naturalne – to efekt hormonów płciowych, które właśnie tak działają na nasz mózg.

Chcemy się dobrze czuć i dobrze wyglądać.

Pamiętam, że kiedy pracowałam w szpitalu w Poradni Endokrynologicznej, wielokrotnie mówiłam pacjentkom z osteoporozą i zawrotami głowy, jak ważna jest profilaktyka upadków i proponowałam chodzenie z laseczką i… rzadko kiedy zgadzały się z moją koncepcją. Kiedyś tego nie rozumiałam, natomiast teraz wiem, że dla kobiet chodzenie z laseczką oznacza, że są już stare… U nas, ludzi, ciało starzeje się dość szybko i w widoczny sposób, natomiast nasz umysł nie starzeje się lub starzeje się znacznie wolniej niż ciało.

Jak zatem zatrzymać czas?

To pytanie od dawna nurtowało badaczy, podobnie jak kiedyś alchemicy szukali kamienia filozoficznego – substancji zamieniającej metale nieszlachetne w metale szlachetne (złoto). Człowiek ma naturę badacza, dąży do rozwoju i ulepszenia sobie życia. Zatrzymanie procesu starzenia się jest trudne, ale może terapia genowa – medycyna przyszłości – przyniesie nam pewne rozwiązania… Natomiast będąc tu i teraz, co możemy zrobić? Zanim odpowiem na to pytanie, chciałabym Wam przedstawić zjawisko stresu oksydacyjnego.

Stres oksydacyjny

Stres oksydacyjny jest to dysharmonia (brak równowagi) pomiędzy produktami ubocznymi przemiany materii (wolnymi rodnikami), a zdolnością usuwania ich z organizmu. Każda komórka w nas, aby przeżyć, musi dostać: tlen, wodę i pokarm (glukoza, białko, tłuszcz). Później komórka to wszystko ,,trawi” i wydala zbędne produkty do krwi, które usuwane są z moczem z naszego organizmu. W ramach procesów metabolicznych (,,trawienia”) powstają też wolne rodniki i one są dla nas bardzo niekorzystne, ponieważ uszkadzają DNA. Aby do tego nie doszło, nasz organizm produkuje tzw. antyoksydanty (np. w wątrobie-glutation), które niwelują działanie wolnych rodników. Gdy ta równowaga jest zaburzona, dochodzi do rozwoju stresu oksydacyjnego i powolnego uszkadzania DNA – zaczyna się proces starzenia i rozwoju chorób.

Choroby wywoływane przez stres oksydacyjny

Do schorzeń, które związane są ze stresem oksydacyjnym zaliczamy: cukrzycę, miażdżycę, choroby układu sercowo- naczyniowego, chorobę Alzheimera, Parkinsona, nowotwory i inne.

Co tworzy wolne rodniki?

Tworzenie wolnych rodników powodują: stres, pośpiech, chroniczne napięcie nerwowe, palenie papierosów, spaliny samochodowe, brak aktywności fizycznej, szybkie jedzenie, wysokoprzetworzone produkty żywnościowe, itd., czyli obecny styl życia. Niektóre z tych rzeczy możemy świadomie niwelować, natomiast ze stresem trudno dać sobie radę.

Antyoksydanty

Jednym z rozwiązań jest spożywanie produktów bogatych w antyoksydanty. Dodam, że do antyoksydantów należą polifenole i naturalne witaminy A, C, E, cynk, selen, koenzym Q . Główne źródła antyoksydantów to: aronia, jagody, fasole, żurawina, buraki (dlatego polecam zakwas buraczany), czarne porzeczki, maliny, truskawki, kakao, orzechy, ziarna, wino czerwone (najlepiej polskie niefiltrowane – o tym też pisałam krótki komentarz na fb).

Kuchenną przyprawą, która wyróżnia się spośród innych właściwościami antyoksydacyjnymi jest cynamon (nie wiem, czy wiecie, ale on także obniża stężenie glukozy – prawdopodobnie poprzez zmniejszenie stresu oksydacyjnego w trzustce).

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych wymyślili wskaźnik, który mówi o wartości antyoksydacyjnej produktów żywnościowych -jest nim ORAC (ang. Oxygen Radical Absorbance Capacity) – zdolność pochłaniana reaktywnych form tlenu przez przeciwutleniacze. Z owoców największą wartość ORAC ma aronia, a potem jagody (kamczacka i zwykłe).

Skarbnica antyoksydantów

Jagoda kamczacka jest w Polsce mało znana, natomiast jej właściwości lecznicze znane są w medycynie ludowej Rosji, Chin czy Japonii od wieków, dlatego, że jest ona skarbnicą antyoksydantów. W Polsce jagody kamczackie uprawiane są przez człowieka, w związku z tym nie mają kontaktu z leśnymi zwierzętami (jak w przypadku zwykłych jagód), dlatego zachęcam do jedzenia tych owoców, którymi możemy się delektować już wiosną. Ja serwuje je mojej rodzinie zblendowane z jogurtem i miodem – wszyscy je uwielbiamy.

Pozdrawiam serdecznie,

Doktor Luiza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię