Anti-aging: jak walczyć ze stresem

0
1306

Czy wakacje są ważne?

Myślę, że większość osób odpowie na to pytanie twierdząco. Zastanówmy się:

Jak odpoczywa mózg?

Mózg odpoczywa nie myśląc (w dalszej części artykułu szerzej omówię ten temat). My, ludzie XXI wieku ciągle o czymś myślimy, ciągle coś musimy zrobić i ciągle coś…, a przecież z drugiej strony patrząc mamy liczne udogodnienia technologiczne, dzięki którym powinniśmy mieć więcej czasu. Skąd ta rozbieżność?

Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem jednego z profesorów: ,,w obecnych czasach żyjąc szybko, żyjemy krótko” – myślę, że nie chodzi tu o długość życia, ale o to, że mając tyle obowiązków, nie doświadczamy istoty życia, dużo pracujemy i zaciera się nam poczucie czasu.

Podam przykład:

mając czas na zabawę czy rozmowę z dzieckiem/partnerem rozkoszujemy się tą chwilą, doświadczamy upływu czasu i mamy poczucie budowania więzi międzyludzkich. Nasz mózg wytwarza wtedy hormony antystresowe, np. oksytocynę. Dodatkowo to wspaniałe uczucie zapisuje się w naszej pamięci jako miłe doświadczenie, które jednocześnie nas buduje.

Będąc ciągle w biegu czujemy, że czas jakoby „przecieka nam przez palce”, dodatkowo dochodzi do aktywacji osi podwzgórze-przysadka-nadnercza i produkcji adrenaliny i kortyzolu (jest to substancja podoba do adrenaliny). Kortyzol powoduje wiele niekorzystnych następstw: przyspiesza pracę serca, podnosi ciśnienie tętnicze, powoduje zaburzenia koncentracji. Wzrost kortyzolu ma wiele innych następstw min. powoduje wzrost masy ciała, czy też zaburza nasz sen.

Stres aktywuje wiele chorób z zakresu autoagresji, jest to widoczne u dzieci z cukrzycą typu 1, które po wakacjach idą do szkoły (w trakcie wakacji ich glikemie-cukry były prawidłowe, a w szkole mogą wzrosnąć np. 2-3-krotnie). Pacjenci z chorobą Hashimoto czy chorobą Graves-Basedowa, także w stresie mają częstsze problemy z hormonami. Co zatem robić, gdy się stresujemy?

Czy można się nie stresować?

Myślę, że niestresowanie jest trudną rzeczą i czasami wręcz niemożliwą. To, co należy zrobić, to trzeba nauczyć się niwelować stres. Przyjrzyjmy się naszemu mózgowi: ciągle pracuje, pracuje, pracuje…, analizuje, analizuje, analizuje,….myśli, myśli, myśli…i mamy ciągły natłok myśli, mówiąc kolokwialnie „kołowrotek w głowie”.

Nasz mózg odpoczywa przy braku myślenia,

a nie przez nieustanną analizę. Co zrobić, aby przestać intensywnie myśleć o rożnych problemach? Jest kilka opcji:

  • wakacje, wtedy zmieniamy miejsce zamieszkania i zamykamy nasze problemy (czasami tylko na chwilę). Podróżując patrzymy na otaczającą nas przyrodę, słuchamy szumu morza, czy podziwiamy piękno gór, wtedy nasz mózg jakoby wchodzi w dany obraz i odrywa się od problemów. Kiedy zasłuchamy się w szum morza, to także nasze fale mózgowe zmieniają się z fal beta na alfa (czyli takie, jakie mamy podczas zasypiania czy budzenia się). Dodatkowo przestaje wytwarzać się kortyzol, a w naszym mózgu wytwarzają się hormony ,,szczęścia”. Chciałabym dodać, że urlop powinien trwać min. 2 tygodnie. Natomiast idealny urlop, który naprawdę regeneruje nasze ciało, wynosi 4 tygodnie (szczególnie dla kobiet, 4 tygodnie to także rytm regeneracji skóry, czy rytm cykli miesięcznych).
  • hobby – ponieważ gdy coś bardzo lubimy robić, to także ,,wchodząc” umysłem w daną czynność zapominamy o otaczającym nas świecie,

  • spotkania z przyjaciółmi – w ich towarzystwie czujemy się lepiej, rozmawiamy o problemach i czujemy się wspierani,
  • aktywność ruchowa – obniża napięcie przez zmniejszenie produkcji adrenaliny i kortyzolu

  • pisanie pamiętników, ze szczegółowym opisem sytuacji dla nas stresujących i z towarzyszącymi danej sytuacji emocjami. Dodam, że fajnym sposobem jest pisanie swoich przemyśleń zaraz po obudzeniu się, to także działa relaksująco i może z tego wyniknąć wiele ciekawych rzeczy,
  • techniki relaksacyjne, wizualizacyjne, np. trening autogenny Schultza, ale też inne
  • płacz, krzyk – one obniżają także poziom adrenaliny i kortyzolu i uwalniają nasze emocje. Ważne, aby wykrzyczeć się „w pustkę”, a nie na kogoś!

  • medytacja – to określenie czasami wywołuje kontrowersje, chyba dlatego, że nie do końca wiemy, co oznacza medytacja. Definicji jest kilka, ja przytoczę najprostszą: jest to skupienie umysłu na jednym bodźcu, tak jak na przykład na szumie morza, bieganiu, wspinaniu się po górach, zabawie z dzieckiem, modlitwie, itp. Po to skupiamy umysł na jednej rzeczy, aby go zatrzymać i na chwilę zresetować, aby odpoczął i miał siłę do dalszego działania, do kreatywnych przemyśleń i pomysłów.

I na koniec coś, co może Was zadziwić, ale mam też nadzieję, że niektórych uspokoi, zwłaszcza tych, którzy opiekują się osobami starszymi lub niepełnosprawnymi: jedną z form redukcji stresu jest jęk. Kiedy o tym piszę, stają mi w oczach obrazy szpitalnych pacjentów z demencją, samotnych, czy zostawionych przez rodziny, którzy całą noc jęczeli i nie pomagały im żadne leki. Nie odpowiadali też dlaczego jęczą, czy coś ich boli, czy coś się dzieje. Dlaczego taki pacjent jęczy, a nie mówi, co mu jest, dlaczego nie płacze, tylko jęczy i skąd pochodzi taki jęk, dlaczego leki nie są skuteczne? -takie pytania bardzo mnie nurtowały podczas moich szpitalnych dyżurów. Po wielu latach poszukiwań dotarłam do odpowiedzi – jęk był formą odreagowania emocji i przetrwania w nowym, nieznanym dla pacjenta otoczeniu.

Ćwiczenie-test

Możemy wykonać proste ćwiczenie, aby sprawdzić, czy potrafimy zatrzymać umysł. Spróbujmy skupić się, wyobrazić sobie jakąś rzecz, np. łyżkę i utrzymać jej obraz w głowie tak długo, jak się da. Ile wytrzymamy? Ile Wy wytrzymaliście?

Chodzimy na siłownię, ćwiczymy nasze mięśnie, poćwiczmy też nasz umysł, wtedy reakcja na stres będzie mniejsza.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Doktor Luiza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.