Dziecko a telewizja i gry komputerowe

2
789

W obecnych czasach wychowanie dziecka nie jest łatwą sprawą, myślę, że głównie z uwagi na brak czasu. Co prawda nasi rodzice po pracy też byli zmęczeni (niektórzy twierdzą, że znacznie mniej niż my teraz) i nie zawsze zajmowali się nami, ale co wtedy robiły dzieci? Wychodziły na podwórko i razem z rówieśnikami wymyślały gry i zabawy z prostych rzeczy codziennego użytku.

Co teraz robią dzieci?

Teraz niestety, kiedy jesteśmy zmęczeni, pozwalamy naszym dzieciom włączyć telewizor czy laptopa, bo przecież też chcemy mieć chwilę spokoju. Nasze dzieci coraz rzadziej są entuzjastami aktywności fizycznej.
My rodzice niby wiemy, że oglądanie telewizji i granie w gry komputerowe nie wpływa korzystnie na rozwój naszych pociech, ale z drugiej strony obserwując coraz bardziej cyfrowy świat, w którym żyjemy, zastanawiamy się, czy to naprawdę jest dla małych istot takie szkodliwe.

Chciałabym przytoczyć tylko pewne aspekty wpływu oglądania telewizji i grania w gry komputerowe na rozwój naszych dzieci.

Gdy na świat przychodzi maleńka istota, ma ona rozwiniętą główkę i brzuszek, natomiast kończyny dolne i górne są mało rozwinięte, dlatego też małe dziecko jest w ciągłym ruchu, aby prawidłowo rozwinąć swoje ciało.

Co się dzieje kiedy dziecko ogląda telewizję?

Siedzi ono jak zaklęte, bez ruchu, z usztywnionymi mięśniami i nieruchomymi oczyma utkwionymi w kolorowy, dwuwymiarowy i zmieniający się szybko obraz telewizora, który w obecnych czasach coraz częściej przedstawia karykaturalne postacie w filmach animowanych. Wtedy stymulowany jest zmysł słuchu i wzroku, pozostałe zmysły są wyłączone. Co ważne, wzrok i słuch stymulowane są nieprawidłowo. Wyobraźmy sobie inną sytuację:

co się dzieje, kiedy z dzieckiem jesteśmy na spacerze.

Dziecko wtedy obserwuje obrazy, które go otaczają, oczy nigdy nie są utkwione w martwy punkt, ciało nigdy nie jest nieruchome, a obraz jest zawsze trójwymiarowy i zmienia się powoli. Wtedy współpracują ze sobą pozostałe zmysły: węchu, czucia, równowagi, smaku, temperatury, świadomości ciała (niektórzy psycholodzy doliczają się aż 12 zmysłów) integrując się ze sobą.

Integracja zmysłów jest kluczowa w dalszym prawidłowym kształtowaniu się mózgu i rozwoju neuronów.

To, co dostarczamy naszym zmysłom jest rodzajem pożywienia dla nich i impulsem do dalszego budowania układu nerwowego. Kiedy oglądamy telewizję czy gramy w gry komputerowe umysł dziecka nie jest w stanie ,,przetrawić” wrażeń, ani zaabsorbować ogromu dwuwymiarowych informacji płynących z monitora. Umysł dziecka pobiera tylko niespójne fragmenty obrazu i dźwięku i nie umie ich połączyć. To powoduje, że informacja przekazywana do mózgu jest chaotyczna i tak też kształtuje się mózg i połączenia neuronalne. Chcąc się przekonać, jak to działa, możemy poprosić 5-latka po obejrzeniu kreskówki czy filmu, aby opowiedział nam, co oglądał. Niestety nie będzie w stanie powiedzieć.

Zaburzenia rozwoju zmysłów powodują:

  • nadreaktywność ruchową, objawiającą się min. pobudzeniem ruchowym dziecka, chodzeniem na palcach, zaburzeniami równowagi (nieumiejętność stania na jednej nodze)
  • nadreaktywność mentalną, objawiająca się min. zaburzeniami koncentracji (trudność w skupieniu uwagi na danej czynności), agresją, niepokojem
  • nadreaktywność słuchową, polegająca min. na zakrywaniu uszu w czasie hałasu (w centrum handlowym, na przerwie szkolnej, podczas odkurzania)
  • nadreaktywność dotyku, np. mycie i czesanie włosów, obcinanie paznokci, niechęć do bawienia się w piasku, czy błocie, niechęć do przytulania, dotykania, nadwrażliwość na materiały i metki
  • nadreaktywność smaku, np. wybiórcze jedzenie i ta sama konsystencją pokarmów

Co wtedy robimy, aby pomóc dziecku?

Udajemy się na terapię integracji sensorycznej i spychamy do podświadomości fakt stojący za przyczyną problemów!

Dodatkowo chciałam dodać, że posiadanie ojca czy matki alkoholika / alkoholiczki, zwłaszcza takiego, który wszczyna awantury, bardzo uszkadza integrację zmysłów, w innym wprawdzie mechanizmie, ale w podobnym skutku.

Pamiętajmy, że rozwój zmysłów zaczyna się już w łonie matki, po urodzeniu proces trwa średnio do 7 r.ż., gdzie pierwsze 3 lata są kluczowe.

Zadajmy sobie pytanie, czy dziecko 3 letnie potrzebuje oglądania telewizji, filmów na laptopie, telefonie, czy tablecie? Idąc dalej zadajmy sobie kolejne pytanie, czy dziecko do 7 roku życia potrzebuje mieć dostęp do telewizji czy komputera? I tak jak pójdzie do szkoły podstawowej, bardzo szybko nauczy się obsługi tego typu urządzeń – wtedy należy także zachować czujność i kontrolować czas spędzany przez nasze pociechy na przeglądaniu internetu.

Pamiętajmy, że uzależnienie od internetu nie różni się od alkoholizmu czy brania narkotyków i jest tak w podobny sposób leczone.

Niedawno WeekendGazeta.pl opisała wywiad z mamą 10-letniej Zosi uzależnionej od internetu, zachęcam do przeczytania.

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24565442,10-letnia-zosia-jest-na-odwyku-psychiatra-powiedziala-mi.html?fbclid=IwAR3RO8RaiFzAP94LrsdykP_PeGB35Xs6EzI9byn4S_VvItyC5Vyga5NzK7c

2 KOMENTARZE

  1. To smutne i niestety prawdziwe. My- mąż i ja, patrzymy na to z przerażeniem. Nie mamy tv. U rodziny, gdy idziemy z dzieckiem, prosimy o wyłączenie. W domu nawet radio nie gra. Czasem słuchamy muzyki, teledyski puszczamy maluchowi… by obciąć paznokcie i tylko na tą chwilę- już wyrzuty sumienia od tego mam. Pokazujemy mu też filmiki z nami, jeśli jakieś nagrywamy. Na tym koniec. Nie mamy w rodzinie ani wśród znajomych zbyt wiele dzieci, ale spośród nich, wszystkie dzieci od niemowlaka oglądają tv…

  2. Państwa dziecko ma wielkie szczęście, że rozumieją Państwo, jak dużą przeszkodą w prawidłowym rozwoju dziecka jest sadzanie malucha przed telewizorem. Pozdrawiam serdecznie. Doktor Luiza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię