Odżywianie małego dziecka

0
591

To, że dziecko powinno odżywiać się zdrowo wszyscy wiemy. Jest kilka teorii mówiących o tym, co dzieci powinny zjadać, w jakiej kolejności wprowadzać pokarmy, co im służy, a czego się wystrzegać.

W tym artykule chciałabym się skupić na kwestii odżywienia… mózgu.

Mózg dziecka potrzebuje z pożywienia odpowiednich tłuszczów, z tzw. grupy omega- 3, które są dla niego budulcem (buduje wtedy osłonki mielinowe wokół neuronów, dzięki którym impuls nerwowy może rozchodzić się po mózgu, dodatkowo tworzone są połączenia między neuronami tzw. synapsy). Bardzo ważny rozwój mózgu następuje w ciągu pierwszych 3 lat życia.

Teraz kilka faktów:
– w ciągu 1 roku życia mózg dziecka powiększa swoją objętość trzykrotnie,
– do 3 roku życia osiąga 85% swojej masy ostatecznej.

Pokazuje to, jak ważna jest odpowiednia stymulacja mózgu w okresie pierwszych 3 lat życia, niektórzy określają to jako 1000 pierwszych dni życia. To, z czym styka się młody człowiek w ciągu tych 1000 pierwszych dni, trwale zapisuje się w pamięci.

Z aspektu żywieniowego niezwykle ważne dla rozwoju ośrodkowego układu nerwowego są:
– karmienie piersią z suplementacją przez kobietę karmiącą kwasów DHA,
– spożywanie kwasów omega-3, czyli produktów takich jak: oleje na zimno tłoczone (lniany, rzepakowy), orzechy włoskie, pestki dyni, niektóre ryby.
To co uszkadza połączenia pomiędzy neuronami i powoduje złe wydzielanie neuroprzekaźników, które można nazwać dla zrozumienia- hormonów mózgowych to SŁODYCZE. Słodycze powodują m.in. nadreaktywność ruchową i problemy z koncentracją.

Co jeszcze odżywia mózg dziecka?

Wracając do dziecka, około 5 roku życia jego mózg osiąga masę mózgu osoby dorosłej, dlatego omówię dodatkowe aspekty odżywiana mózgu. Należny sobie uzmysłowić, że rozwój mózgu i jego połączeń zależy od bodźców, które dostarczamy małemu dziecku.

Przykładowo:
– zmysł słuchu rozwija się prawidłowo, jeżeli śpiewamy dziecku piosenki, mówimy szeptem, intonujemy głos. Dodatkowo bardzo dobrze wpływa na dziecko przyroda: szum lasu, śpiew ptaków, szum morza, ogólnie ujmując odgłosy natury. Dodam, że odgłosy natury np. szum morza nagrywany na płytach jest często wykorzystywany w terapiach nadwrażliwości słuchowej. Dodatkowe stymulacje to słuchanie muzyki klasycznej, czy umiejętność gry na instrumencie przez rodzica. Czy pamiętamy przysłowie (powiedzenie), którego używamy po wysłuchaniu np. pięknego koncertu: ,, to była uczta dla zmysłów”. Zmysły małego dziecka żywią się tym co mamy w otoczeniu i z tego budują swoją strukturę.

Bardzo ważny jest kontakt dziecka z naturą szeroko rozumiany: chodzenie na spacery wśród drzew, chodzenie na boso po piasku (jedna z metod terapii w integracji sensorycznej). Jeżeli dziecko przebywa na łonie natury wszystkie zmysły stymulowane są jednocześnie, mózg wytwarza prawidłowe połączenia i przeżycie szczęścia oraz więzi rodzinnych (jeżeli dziecko przebywa z rodzicami) zapisywane są trwale jak na twardym dysku, dając dziecku wewnętrzną siłę oraz poczucie miłości na przyszłość.

Kolejnym przykładem prawidłowej stymulacji są rożnego typy zabawy z dzieckiem np.:

  • zabawy paluszkowe (ja pamiętam z mojego dzieciństwa zabawę pt. ,,kokoszka kaszkę ważyła, temu dała na miseczce itd…”)
  • zabawy z dzieckiem zabawkami. Ważne, aby zabawki były zbudowane z naturalnej faktury np. drewno, materiały o różnej strukturze. Zabawkami mogą być także przedmioty codziennego użytku np. łyżka do zupy, czy drewniana packa
  • z dzieckiem możemy także wspólnie zrobić zabawki, np. można uszyć lalkę szmacianą (nie jest to trudne, ja mojemu synowi uszyłam Piotrusia, miał on niestety jedną krótszą nóżkę, ale i tak był ulubioną zabawką moich dzieci).

Co się dzieje jeżeli dziecko gra i ogląda bajki np. na telefonie?

Wtedy to co ogląda jest budulcem dla jego zmysłów. Zastanówmy się więc, jak będą wtedy budowane zmysły i połączenia w mózgu.
Niejednokrotnie spotykam się z sytuacją gdy babcia opowiada mi jakiego ma zdolnego 3-letniego wnuczka: potrafi obsługiwać telefon, włączyć laptopa i zagrać itp. Po dłuższej rozmowie z babcią okazuje się, że np. dziecko ma problemy z mową, koordynacją ruchową (np. chodzi na paluszkach), łatwo się denerwuje, nie lubi rysować, itd.

Przemoc i jej negatywne skutki

Kolejny aspekt to przemoc w rodzinie (psychiczna i fizyczna). Obrazując dla rozwoju mózgu wygląda to tak jak wylanie np. domestostu na ubranie – przebarwienie pozostaje na trwale i trudno jest coś z tym zrobić.

Oto kilka faktów naukowych, jak działa przemoc na mózg krzywdzonych dzieci:
– zmniejszenie liczby połączeń (synaps) w mózgu i zmniejszenie układu limbicznego (czyli zarządzającymi emocjami). Może skutkować to lękiem, nadreaktywnością, deficytem uwagi, niższym IQ. U tych dzieci niewielki stres może wywołać silne negatywne emocje. Dodatkowo dzieci te mogą popadać w zdezorganizowany styl przywiązania i wchodzić w toksyczne relacje.

Pierwsze trzy lata dziecka to niezwykle ważny czas dla rozwoju mózgu i osobowości dziecka. Pamiętajmy, że to my rodzice decydujemy o tym, co dziecko zjada i jakimi żywimy go bodźcami.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Doktor Luiza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.