Otyłość i wpływ na rozwój dziecka

0
377

Dużo mówimy na temat naszych dzieci – jak ważne jest ich wychowanie, adaptacja w środowisku oraz dbanie o prawidłowy rozwój fizyczny, w tym przeciwdziałanie otyłości. Dzisiaj nie będę skupiła się na faktach, że otyłość prowadzi do nadciśnienia i zawału, ale zajmę się aspektami wpływu otyłości na nasze małoletnie dziecko.

Czy otyłość jest problemem dzieci?

Odpowiedź brzmi tak. Szacuje się, że otyłość i nadwaga dotyczą 16% uczniów. Wiele krajów europejskich stara się prowadzić kampanie uświadamiające dzieciom i rodzicom, jak ważny jest styl życia i np. spożywanie warzyw.

Warzywa w kinie

Dla przykładu w Wielkiej Brytanii w kinach przed seansem są reklamowane warzywa, jako zachęcanie dzieci do ich spożywania. Spot wygląda tak: warzywa atakują ludzi, ponieważ ludzie przestali je jeść i jedyną możliwością obrony jest właśnie zjedzenie tych warzyw. Forma przekazu może wydawać się niektórym z nas dziwna, ale badania psychologiczne młodych ludzi pokazały, że ta właśnie taki przekaz trafia do dzieci czy młodzieży najbardziej.

https://www.dailymail.co.uk/health/article-6631389/UKs-TV-advert-takes-form-action-movie-aired-tonight.html

A jak sprawa wygląda w Polsce?

W Polsce również mamy reklamy kinowe, niestety nie warzyw, za to „smacznej i pożywnej” czekoladowej kanapki, batonika, czy niewinnego słodkiego owocowego soczku. Spożywanie tego typu produktów skutkuje faktem, że w Polsce każdego roku będzie przybywać 400 tys. dzieci z nadwagą i 80 tys. dzieci z otyłością.

Jak rozpoznać otyłość u dzieci?

Otyłość u dzieci rozpoznaje się nie na podstawie wyliczenia BMI, jak u dorosłych, ale korzystając z siatek centylowych (możemy o to zapytać pediatrę na wizycie, lub obliczyć sami wg podanej poniżej tabeli).

 

Jak wyliczymy BMI naszego dziecka?

Należy pamiętać, że BMI powyżej 85 centyla oznacza nadwagę, powyżej 95 – otyłość. Na ostatnich stronach książeczek zdrowia naszych dzieci są rożne siatki centylowe, między innymi znajduje się siatka do oblicznia BMI Czyli np. syn ma lat 11, waży 53 kg i ma 145cm=1,45 metra wzrostu, czyli jego BMI=53 kg/1,45mx1,45m=25,2 kg/m2. Wystarczy odłożyć 25,2 kg/m2 na współrzędnych siatki i mamy wynik 96 centyli.

Otyłość od lat wczesnego dzieciństwa (czyli już od 3 r.ż.) jest czynnikiem ryzyka przedwczesnego dojrzewania płciowego. Zadajmy sobie pytanie: czy to coś „złego”? „Złego” to pojęcie względne. Z punktu widzenia ogólnego, rodzic może odpowiedzieć: wcześniej moje dziecko dojrzeje i co z tego.

 

Niestety z wcześniejszego dojrzewania wynikają dwie konsekwencje:

  • po pierwsze wcześniejsze dojrzewanie jest związane z nieosiągnięciem przewidywalnego wzrostu, czyli nasze dziecko będzie niższe niż wynika to z odziedziczonych genów. Dlaczego? Hormony płciowe powodują zarośniecie nasad kości, czyli miesiączkująca dziewczynka, czy chłopiec po zakończonej mutacji urośnie już bardzo niewiele. Przypomnijcie sobie waszych kolegów ze szkolnej ławki (czy może Was samych), którzy na początku byli najwyżsi, a potem nagle przestali rosnąć, ponieważ dojrzeli, a pozostali uczniowie ich przegonili wzrostowo.
  • po drugie wyobraźmy sobie, że nasza 8 letnia córka, czy 10 letni syn dojrzewa (dziewczynki dojrzewają średnio dwa lata wcześniej niż chłopcy). Co wtedy się dzieje? Hormony płciowe zaczynają oddziaływać na całe jego ciało, nagle zaczynają wydłużać się ręce i nogi, występują zaburzenia koordynacji ruchowej. Dzieci nie do końca wiedzą co się dzieje, nie są tak sprawne jak wcześniej, muszą niejako nauczyć się na nowo panowania nad własnym ciałem.

W tym miejscu pragnę podkreślić, jak ważna jest aktywność fizyczna i ćwiczenia na wzmocnienie mięśni kręgosłupa w tej fazie szybkiego wzrostu. Dlaczego? Ponieważ kości przyrastają na długość, a mięśnie nie nadążają rosnąć na grubość, co może skutkować skrzywieniami kręgosłupa, które będą odzywać się w wieku późniejszym.

Dodatkowo to co należy szczególnie podkreślić, to wpływ hormonów płciowych na mózg naszego dziecka. Tak mały człowiek, którego umysł żyje jeszcze w krainie bajek i zabawy nagle zaczyna stawać się kobietą, czy mężczyzną. Jego mózg poddany działaniu hormonów nie radzi sobie z emocjami. Zauważamy, że nasze dziecko zmienia się emocjonalnie i zaczyna mieć problemy o których jeszcze pół roku temu nie było mowy.

Dziewczynki często wstydzą się rosnącego biustu i chcąc ukryć to przed niedojrzewającymi rówieśnikami zaczynają się garbić. Dziecko łatwo się denerwuje, popada w rożne stany emocjonalne, od płaczu do śmiechu, co nie pozostaje bez wpływu na nas.

Znacznie lepiej z punktu widzenia radzenia sobie z emocjami jest dojrzewanie młodego człowieka w wieku np. 13-14 lat, kiedy dzieci więcej wiedzą o nich samych i łatwiej jest do nich dotrzeć.

Chciałabym poruszyć jeszcze aspekt dotyczący jedzenia słodyczy przez nasze dzieci. Gdy dorosły człowiek o masie 60kg chce zjeść 1 batonika, to przeliczając to na masę dziecka ważącego 30kg, to powinno ono zjeść 1/2 batonika. Odwróćmy sprawę odwrotnie, gdy dziecko ważące 30kg zjada 1 batonik, to odpowiada zjedzeniu 3 batoników przez np. jego ważącego 90kg ojca. Bądźmy świadomymi rodzicami i pamiętajmy, że za otyłość u naszych dzieci to głównie my jesteśmy odpowiedzialni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię