Pierwsze 3 miesiące życia dziecka – jak sobie radzić?

0
1494

Jak sobie radzić w pierwszych 3 miesiącach życia naszego niemowlęcia?

Po porodzie pierwszego dziecka my, kobiety (lub przynajmniej większość z nas) czujemy się jak na planecie X.

Co zrobić, żeby zapewnić prawidłowy rozwój małej istoty, a sobie samej spokój duszy, że wszystko, co robimy, jest w jak najlepszym porządku? Omówię te aspekty, które wydają mi się najbardziej istotne.

Dokończenie rozwoju płodowego

Należy mieć świadomość faktu, że w łonie matki dziecko przebywa w środowisku wodnym, a po porodzie musi nauczyć się odnaleźć innym otoczeniu i pierwsze 3 miesiące życia służą aklimatyzacji do nowego sposobu życia. Jest to jakoby dokończenie rozwoju płodowego i przyzwyczajenie organizmu do nowego życia.

Jak powinien wyglądać ten czas?

Bardzo ważnym aspektem, oprócz oczywistego karmienia piersią, jest zapewnienie stałego kontaktu z matką poprzez przytulanie, kołysanie oraz noszenie, czy na rękach, czy potem w chuście (bicie serca mamy działa na dziecko uspokajająco) celem stymulacji zmysłu dotyku i tym samym prawidłowego rozwoju układu nerwowego. Ważnym elementem jest masowanie stópek i rączek dziecka (u noworodka kończyny górne i dolne w porównaniu z główką i brzuszkiem są słabo rozwinięte). Dodatkowo zachęcam do masowania brzuszka (pamiętajmy, że brzuszek masujemy według wskazówek zegara, nigdy odwrotnie, ponieważ masaż w przeciwnym kierunku wstrzymuje perystaltykę jelit i może dawać bóle brzuszka).


Masaż brzuszka powoduje, iż jelita lepiej pracują (dla jelit noworodka jest nie lada wyzwaniem, aby nauczyć się trawienia mleka, ponieważ w łonie matki dziecko pobiera pokarm przez krew pępowinową). Rzadziej dochodzi do wzdęć czy dolegliwości bólowych ze strony przewodu pokarmowego. Poza tym dzieci uwielbiają, jak delikatnie masujemy im brzuszek.

Ograniczmy do minimum dźwięki i intensywne światło

Ograniczmy do minimum dźwięki, które nie są naturalnego pochodzenia. Oznacza to, żebyśmy wyciszyli telefon, nie słuchali radia i nie oglądali telewizji w obecności dziecka. Zachęcam rodziców do mówienia do dziecka, czy śpiewania piosenek, nasz głos bardzo fajnie stymuluje słuch małej istoty.

Jeżeli chodzi o stymulacje narządu wzroku to unikajmy intensywnego sztucznego światła, które zapalamy wieczorem w pokoju, powinno być ono przytłumione. Osobiście polecam lampki solne, które dają różowo-pomarańczowe światło, które dodatkowo wykazuje działanie uspokajające.

Otoczenie dziecka

Teraz chciałbym omówić środowisko, w jakim przebywa narodzone dziecka. Zacznijmy od pokoju. Dobrze, jeżeli kolor ścian przypomina kolor, który dziecko widziało w łonie matki przez mięsień macicy, czyli jest to kolor różowo-brzoskwioniowy. Jeżeli nie ma takiej możliwości, to inną opcją jest zakup stelaża i zawieszenie baldachimu w tym kolorze nad główką dziecka. Najlepiej jeśli baldachim jest wykonany z naturalnego, przewiewnego materiału, jakim jest jedwab. Niemowlę, które będąc w łonie czuło opór mięśnia macicy kopiąc nieustannie mamę, dobrze czuje się zawinięte w rożku, z którym może się trochę posiłować, rozwijając tym samym mięśnie swoich nóżek.

Jeżeli chodzi o ubranko to chciałabym zwrócić uwagę na noszenie bawełnianej czapeczki w tym okresie, z dwóch przyczyn, po pierwsze goła główka to jak goły brzuszek (małe dziecko nie ma jeszcze rozwiniętej termoregulacji), a dodatkowo chrząstka uszna jest wiotka i noszenie czapeczki zapobiega pojawieniu się odstających uszu.

A co z odwiedzinami znajomych czy rodziny?

Pamiętajmy, że flora bakteryjna w łonie matki, znacząco rożni się od otaczającego niemowlę zewnętrznego świata i w tym okresie ważne, aby nasze dziecię przebywało wśród domowników. Odwiedzający nas znajomi czy rodzina mają inną florę bakteryjną, ponadto ton głosu diametralnie rożni się od tego, co dziecko słyszy na co dzień, lepiej więc unikać dodatkowej negatywnej stymulacji dziecka.

Nie jestem zwolenniczką całowania tak małych dzieci przez osoby inne niż rodzice, ponieważ w jamie ustnej znajdują się bakterie próchnicze i gnilne, z którymi kontakt nie należy do korzystnych. Dodatkowo nie popieram także całowania dzieci w usta przez rodziców z uwagi na
ww. fakt.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię